sobota, 16 sierpnia 2014

Prolog

PROLOG



-Tatusiu! Tatusiu! Potful!! Usłyszałem krzyki z pokoju Fairyl i Jim'a.
-Pójdę do nich. Oznajmiłem żonie.

Kiedy wszedłem do ich sypialni, zobaczyłem jak schowali się pod jedną kołdrę.
-Co się dzieje robaczki?
Fairyl lekko odchyliła kołderkę i wskazała palcem w kąt.
-Potful. 
-Och...kochanie, to tylko cień. Podszedłem do kupki zabawek, która ułożyła się w nieznośny kształt i kopnąłem ją.
-Widzicie? .. Nie ma się czego bać.. A poza tym.. potwory nie istnieją, a nad każdym z was czuwa anioł stróż.
-Tatusiu.. opowiedz nam bajkę.. I tak juz nie zaśniemy.. Zaproponował Jim.
-ehmm.. A chcecie posłuchać historii o pewnym chłopcu i jego aniele stróżu?
-A jest to histolia o miłości? Zapytała z uśmieszkiem Fairyl.
-O ile mi wiadomo.. to tak.
-Opowiedz, opowiedz. Nalegała.
-Jim, a Ty? 
-Niech juz będzie...
-Połóżcie się wygodnie, a ja zaraz przyjdę.
Wszedłem do sypialni, pogrzebałem w mojej szafce i wyjąłem biały notes. Miał już trochę lat, więc właściwie powinien być ciemny, ale on wciąż jaśniał.
-Co robisz kochanie? Usłyszałem głos mojej żony.
-Nic, tylko troszkę im poczytam. Śpij już. -To będzie długa historia.. Pomyślałem.

-Co to tato? Album ślubny? Usłyszałem, kiedy Jim i Fai ujrzeli pamiętnik.
-Nie głuptasy, to nasza dzisiejsza ''bajka''.



                                                          /Allie ♥


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz